niedziela, 27 lipca 2014

Rozdział 3

`Drugiego dnia`
Sara
Obudziłam się dość wcześnie. Śnili mi się rodzice. Brakuję mi ich kazań i pytań. Wykąpałam się i zeszłam na dół. Zrobiłam sobie śniadanie i herbatę. Ubrałam się w:
Wujek już wstał, bo słyszałam jak ktoś kręci się po kuchni. Odkąd znam wujka nie odezwałam się słowem. Nie chciałam pokazywać innym jak się źle czuję po śmierci rodziców. Jednak chce to zmienić. Zeszłam na dół. Wujek siedział na krześle w jadalni. Dosiadłam się naprzeciw go.
-Co tam Sara?
-Mam pytanie!
Wujek trzymał bułkę w buzi i z dziwieniem spojrzał na mnie.
-A jakie?
-Kto zrobił to?
On dobrze wiedział o co chodzi...
-Powiedz albo...
-Dobrze Saro...był...to Crag Mallang.
-Kto?
-Crag Mallang?
-Czemu nie powiedziałeś tego...
-Powiedziałam złapali go...!
Krzyknął po czym zamknął się w jednym z pokoju. Postanowiłam wyjść i się przewietrzyć. Szłam w stronę parku, aż usłyszałam moje imię...
-Sara stój!
-Marco!
-Ta cześć! Płakałaś?
-Nie, tylko coś mi weszło do oka!
-Ta na pewno!
Siadł po czym i ja siadłam.
-Mów Saro!
-Wiem kto to zrobił...Crag Mallange!
Marco wiedział o czym mówię. Zaczęłam płakać. Marco przytulił mnie mocną, a ja wypłakiwałam się w jego koszule. Po raz pierwszy nie czułam się sama.
-prze-przepraszam.
-Nie przepraszaj.
Podniosłam głowe i spojrzałam w jego piękne oczy po czym wstałam.
-Muszę lecieć!
Mówiąc biegłam w stronę domu. Słyszałam jak próbował mnie jakoś zatrzymać, ale za dużo w życiu przeżyłam.
Marco
Brawo, Marco zakochałeś się w dziewczynie, która się nie chce. Powiedziałem wszystko Martinowi ten zły pojechał do Sary. Weszliśmy i zobaczyliśmy trenera Jurgena.
-Gdzie jest Sara?
-Na górze w toalecie!
Pobiegł otworzył drzwi i zobaczyliśmy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz